Sylwia i Kamil — dzień pełen emocji w Łomży

Są takie dni, które zaczynają się spokojnie, w domowym cieple, a kończą tańcem do białego rana.
Ślub Sylwii i Kamila był dokładnie taki — naturalny, pełen bliskości i pięknych momentów, które aż proszą się o to, by je zapamiętać.

Przygotowania w domu — ciepło, śmiech i drobne wzruszenia

Dzień zaczął się w domu, wśród najbliższych. Przygotowania Sylwii i Kamila miały w sobie coś wyjątkowego: lekki chaos, dużo śmiechu i tę charakterystyczną atmosferę, kiedy wszyscy czują, że dzieje się coś ważnego.
Naturalne światło, rodzinne rozmowy, detale, które tworzą historię — idealny początek reportażu.

Ślub w Kościele Świętego Krzyża w Łomży

Kościół Świętego Krzyża w Łomży to miejsce, które samo w sobie ma niezwykły klimat. Wysokie wnętrza, miękkie światło i cisza tuż przed rozpoczęciem ceremonii tworzą przestrzeń, w której emocje stają się jeszcze bardziej wyczuwalne.

Przysięga Sylwii i Kamila była pełna spokoju, pewności i wzruszeń — dokładnie taka, jaką pamięta się na lata.

Wyjście Pary Młodej zamieniło się w prawdziwą feerię barw. Koledzy przygotowali im iście wybuchowe powitanie. W czerwonym dymie rac, przy ryku silników motocykli, Nowożeńcy cieszyli się pierwszymi chwilami jako małżeństwo tuż po wyjściu z kościoła.

Po tej energetycznej chwili przyszedł czas na życzenia oraz krótką sesję fotograficzną przed kościołem — pełną uśmiechów, emocji i spontanicznych momentów.

Wesele w Starej Waciarni — energia do samego rana

Po ceremonii przenieśliśmy się do Starej Waciarni w Łomży — miejsca, które idealnie łączy industrialny klimat z ciepłą, weselną atmosferą.

To było wesele, które nie zwalniało tempa. Parkiet żył od pierwszych taktów muzyki, a goście bawili się tak, jakby jutra miało nie być.

Miś jako atrakcja — moment, który pokochał cały parkiet

Jednym z najbardziej zaskakujących i zabawnych momentów wieczoru był… miś.

Ogromny, tańczący, rozkręcający zabawę jak najlepszy wodzirej. Goście oszaleli, a energia na parkiecie skoczyła o 200%.

To był ten typ atrakcji, który zostaje w pamięci na długo — i na zdjęciach wygląda jeszcze lepiej.

Do białego rana — wesele, które nie chciało się skończyć

Noc płynnie zamieniła się w poranek. Ostatnie tańce, rozmowy przy stołach, śmiech, zmęczenie wymieszane z radością — to właśnie te momenty tworzą najpiękniejsze zakończenia historii.

Niektóre śluby zostają w pamięci jak wiersze — wraca się do nich nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że wciąż coś w nas poruszają.
Jeśli chcecie, żebym opowiedział Waszą historię w taki sposób — jestem tu.

Kontakt

Każdy ślub to inna historia. Jeśli chcecie, żebym opowiedział Waszą — z przyjemnością Was poznam. Napiszcie do mnie.

Jeśli chcecie porozmawiać, sprawdzić dostępność terminu lub poznać szczegóły oferty — jestem do Waszej dyspozycji.

📞 Telefon: +48 602 618 730📧 E‑mail: dziorekrafal@wp.pl🔗 Kalendarz rezerwacji

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *